NADSZEDŁ NOWY ROK...

 

Mój dzisiejszy wpis będzie miał nieco gorzki smak i wydźwięk, a moje życzenia nie będą typowe.

W przerwie między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem miałem trochę więcej wolnego czasu i częściej zaglądałem na swoje media społecznościowe. Zaskoczyło mnie, że aż tak wiele postów i dyskusji, często bardzo gorących, dotyczyło pracy nauczycieli. Zarzewiem do tych rozważań były dwie kwestie: 3% podwyżki dla nauczycieli oraz długa przerwa świąteczna, związana z tegorocznym układem kalendarza (część szkół nie pracowała od soboty 20 grudnia aż do 6 stycznia – Święta Trzech Króli).

No i się zaczęło. Dlaczego oni (nauczyciele) mają tyle wolnego? Dlaczego mają za to wolne płacone? Ja miałam tylko trzy dni wolne na Święta. Nic nie robią. Stale wolne mają – ledwo wejdą do szkoły już wychodzą. 18 godzin w tygodniu? Kto to słyszał! Nadgodziny płatne. Na wycieczki im się nie chce jeździć. Za wszystko  by chcieli wynagrodzenie. No skandal!

I co, znowu podwyżka?  Przecież niedawno dostali 30%! To jest jakieś nieporozumienie. Za to że z klasą posiedzi 2-3 godziny i nic nie robi, bo dzieciaki się same uczyć w domu muszą. No, w głowach się od tego dobrobytu i tego wolnego poprzewracało. No, ja to bym tak chętnie popracowała – non-stop wolne, parę godzin na tydzień i co roku to samo powtarzają. A lekcje to nie są po 60 minut, jak u nas godzina pracy w biurze, tylko po 45, a potem znowu przerwa i wolne. I jeszcze za to podwyżka? A niech usiądzie w sklepie na kasie, niech coś zrobi pożytecznego i konstruktywnego.

To nie są zmyślone komentarze – to sparafrazowane i pozbawione wulgaryzmów przykłady prawdziwych internetowych wpisów.

Życzę Państwu na cały rok 2026, żeby nie musieli Państwo czytać takich tekstów i żeby nasze społeczeństwo nieco inaczej spojrzało na naszą pracę. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

Komentarze

Popularne posty